Kryzys energetyczny

Zakup nieruchomości w dobie kryzysu energetycznego

O nieuchronności kryzysu na rynku nieruchomości mówiło się od dawna. Większość ekspertów przypisywała go jednak mechanizmowi zmian, jakie zawsze muszą nastąpić po hossie. Niewątpliwie jedną z głównych przyczyn kryzysu na rynku pierwotnym jest wzrost stóp procentowych, wpływający bezpośrednio na decyzje potencjalnych kredytobiorców. Utrata zdolności kredytowej oraz wzrost wartości rat kredytowych do spłaty wręcz się podwoił. W konsekwencji, w największych miastach kraju  nastąpił znaczny spadek sprzedaży nieruchomości, rynek cofnął się do 2015r. Ale stopy procentowe to niejedyna przyczyna dotkliwego kryzysu, dotykająca firmy deweloperskie i jeszcze dotkliwiej wszystkich tych, którzy marzą o własnym miejscu na Ziemi. 

Wpływ kryzysu energetycznego na rynek nieruchomości

Zbiór negatywnych czynników zmieniających oblicze rynku nieruchomości uzupełnia kryzys energetyczny, jaki rozprzestrzenia się nie tylko w Polsce i Europie. Przyczynia się on do wzrostu obaw w sferze finansowej ewentualnych inwestorów oraz stał się podstawą do wzrostu czynszów zawierających koszty ogrzewania, oświetlenia oraz podgrzewania wody. Zmiana kosztów eksploatacyjnych może nie wpływa bezpośrednio na decyzję samego zakupu mieszkania, ale z pewnością wpływa na cechy wybieranych nieruchomości z rynku pierwotnego i wtórnego. 

Koszty energii ograniczają dostęp do rynku

Rosnące koszty energii wywierają wpływ na rynek nieruchomości w każdym jego obszarze. W pierwszej kolejności podrożały koszty zakupu lokalu rynku pierwotnego. Deweloper na każdym etapie procesu budowy odczuwa wyższy koszt zakupu materiałów budowlanych, a w ślad za tym kosztów pracy. W zależności od danej grupy towarowej materiały do budowy domów podrożały od 17-65%. Trudno, by te dużo wyższe koszty nie zmieniły budżetu postawienia kolejnego obiektu mieszkalnego czy całego osiedla. 

W okresie sprzed pandemii, gdy rynek mieszkaniowy miał się doskonale, zmieniły się preferencje inwestorów. Kilka lat wcześniej największą popularnością cieszyły się małe mieszkania, najczęściej dwupokojowe. Hossa samej mieszkaniówki i etap rosnących wynagrodzeń sprawiły, że wzrost popularności odczuł rynek większych lokali, zarówno pod względem ilości pomieszczeń jak i metrażu. Nieuchronne podniesienie cen za energię, gaz i węgiel prowadzi ponownie do ograniczeń metrażowych. Inwestorzy muszą bowiem brać pod uwagę koszty eksploatacyjne lokalu. 

Kryzys energetyczny a rynek wynajmu

Kryzys energetyczny odciska swoje piętno również na rynku wynajmu. Najemcy poszukują coraz to mniejszych mieszkań, próbując ograniczać koszty za media. A suma tych kosztów z pewnością opóźnia decyzje podjęcia samodzielnego życia i przykuwa kolejne pokolenie do domu i portfela rodziców. Opóźnienie procesu usamodzielniania się wpłynie negatywnie nie tylko na branżę budowlaną, ale i branżę wyposażenia wnętrz, w każdym jej aspekcie. 

Kryzys energetyczny trwa a jego rzeczywiste konsekwencje będzie można zaobserwować na przestrzeni kolejnych lat. Dotknie on każdego z nas zarówno kupującego jak i sprzedającego. 

Posts created 37

Dodaj komentarz

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top